Zimowe Igrzyska Olimpijskie: tajemnice olimpijskich maskotek
Symbole olimpijskie przeszły długą drogę od prostych gadżetów do ikon popkultury generujących milionowe zyski. Ewolucja odzwierciedla zmiany społeczne oraz postęp technologiczny kolejnych gospodarzy zimowych igrzysk.
Pierwszym nieoficjalnym znakiem rozpoznawczym zimowych zmagań był Schuss, który pojawił się w Grenoble w 1968 roku. Ten stylizowany narciarz z dużą czerwoną głową błyskawicznie zyskał sympatię kibiców, mimo braku formalnego statusu maskotki. Schuss pojawił się na breloczkach i przypinkach, przecierając szlak dla przyszłych projektów marketingowych.
Przełom nastąpił w Innsbrucku w 1976 roku za sprawą Schneemandla, który stał się pierwszą oficjalną maskotką zimowych igrzysk. Bałwan w tyrolskim kapeluszu odniósł komercyjny sukces i zapoczątkował erę licencjonowania produktów olimpijskich. Organizatorzy zrozumieli wtedy, że maskotka buduje tożsamość imprezy skuteczniej niż logotypy.
Zwierzęta i folklor lat osiemdziesiątych
Igrzyska w Sarajewie w 1984 roku wypromowały wilka o imieniu Vučko, wybranego przez czytelników jugosłowiańskich gazet. Postać zmieniła wizerunek wilka z groźnego drapieżnika w przyjaznego towarzysza, a głos w spotach reklamowych podkładała mu gwiazda popu Zdravko Čolić. Vučko do dziś pozostaje symbolem Sarajewa.
Kanadyjczycy w 1988 roku w Calgary postawili na niedźwiedzie polarne Hidy i Howdy ubrane w stroje w stylu westernowym. Była to pierwsza para maskotek w historii, która symbolizowała gościnność regionu oraz bliskie relacje międzyludzkie. Ich imiona wyłoniono w konkursie sponsorowanym przez lokalne zoo, co dodatkowo zaangażowało lokalną społeczność.
Ludzkie postacie i powrót do tradycji
Norwegowie w 1994 roku w Lillehammer zerwali z dominującą tradycją maskotek-zwierząt na rzecz bohaterów dziecięcych. Haakon i Kristin nawiązywali bezpośrednio do historycznych norweskich legend królewskich z XIII wieku, promując dziedzictwo narodowe. Organizatorzy poprosili o pomoc najmłodszych, którzy przebrali się za maskotki podczas ceremonii otwarcia.
Japońskie Nagano w 1998 roku zaprezentowało cztery sowy zwane Snowlets: Sukki, Nokki, Lekki i Tsukki. Każda z nich reprezentowała jeden rok z czteroletniego cyklu olimpijskiego, co podkreślało harmonię z naturą. Imiona sów wybrano z ponad 47 tysięcy propozycji nadesłanych przez mieszkańców Japonii.
Nowoczesność i włoski design
W Turynie w 2006 roku wprowadzono postacie Neve i Gliz, które symbolizowały odpowiednio śnieżkę oraz kostkę lodu. Ich nowoczesny, obły design autorstwa Pedro Albuquerque całkowicie odszedł od dosłowności znanej z poprzednich dekad. Był to celowy zabieg organizatorów, którzy chcieli podkreślić innowacyjność włoskiego wzornictwa przemysłowego.
Rosyjskie Soczi w 2014 roku wróciło do korzeni, prezentując Niedźwiedzia Polarnego, Zająca i Leoparda. Wybór postaci odbył się w ogólnokrajowym głosowaniu telewizyjnym, w którym wzięło udział ponad milion osób. Krytycy zauważyli jednak silne podobieństwo Niedźwiedzia do maskotki letnich igrzysk w Moskwie z 1980 roku.
Tina i Milo: Nowa era na Milano Cortina 2026
W końcu dochodzimy do czasów współczesnych. Tina i Milo to oficjalne maskotki nadchodzących Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo. Dwa gronostaje zostały zaprojektowane przez studentów z Instytutu Taverna w Kalabrii i wygrały publiczne głosowanie. Tina reprezentuje miasto (Mediolan), a Milo góry (Cortina), łącząc dwa światy gospodarzy.
Projekt kładzie silny nacisk na integrację społeczną i przełamywanie barier fizycznych w sporcie. Milo nie posiada jednej łapy – jest pierwszą maskotką w historii bezpośrednio reprezentującą sportowców z niepełnosprawnościami. Gronostaje mają inspirować młodzież do aktywności, niezależnie od posiadanych ograniczeń.