Leo Messi
Sukces Argentyny nosi jego imię. W pewnym momencie, przy stanie 2:0 dla Albicelestes, miał w kieszeni wszystko — pierwszy, upragniony tytuł mistrza świata oraz tytuł króla strzelców (zdobył pierwszego gola i miał wówczas 6 trafień, a Mbappe 5). Później wyszło, jak wyszło i ostatecznie złotego buta zdmuchnął mu młodszy kolega z PSG, ale puchar poleciał do Argentyny, stając się kropką nad i w karierze najlepszego piłkarza w historii futbolu.
Tak, najlepszego w historii, bo to Messi jest 7-krotnym laureatem Złotej Piłki i zawodnikiem, który wygrał wszystko, co miał do wygrania. Wciąż byli ludzie, którzy — poniekąd słusznie — wytykali mu brak sukcesów z kadrą narodową. Przez to był stawiany niżej niż Diego Maradona, ale w 2021 roku wygrał Copa America, będąc najlepszym zawodnikiem swojej drużyny (Maradona nigdy nie został mistrzem kontynentu), a teraz dołożył tytuł mistrza świata, zrównując się w tej materii z boskim Diego. Na innych polach go przebił. Teraz 35-letni Messi może napawać się swoim sukcesem i pograć jeszcze trochę w glorii najlepszego piłkarza w historii dyscypliny. Po prostu G.O.A.T.
Fot. Wiki Commons