Podczas 8. etapu sztafety znicza olimpijskiego Zimowych Igrzysk Milano Cortina 2026, mężczyzna w białej czapce i wielobarwnym stroju trzyma zapaloną pochodnię; wokół tłum mieszkańców, policja z niebieskimi światłami, nocne ulice Nuoro z budynkami i latarniami.

Afera ze strojami Milano Cortina 2026. Unikaty Salomon na Vinted

Oficjalne ubrania olimpijskie trafiły do drugiego obiegu na długo przed startem imprezy. Kolekcjonerzy polują na unikatowe zestawy przeznaczone wyłącznie dla sztafety.

Ogień olimpijski skończył podróż po Włochach 31 grudnia, a niosący go biegacze ubrani byli w charakterystyczne białe komplety marki Salomon. Stroje posiadają jaskrawe, żółto-pomarańczowe detale i łączą techniczną precyzję z symbolicznym designem. Producent stworzył tę kolekcję jako ekskluzywną odzież, której nie można kupić w sklepach.

Rzeczywistość zweryfikowała te założenia, gdyż jeden z takich zestawów pojawił się na platformie sprzedażowej. Oferta opiewała na kwotę 900 euro i zawierała kurtkę, spodnie oraz rękawice z oficjalnym logo Milano Cortina 2026. Aukcja przyciągnęła uwagę mediów oraz kolekcjonerów pamiątek sportowych.

Tłumaczenia sprzedawcy i zasady udostępniania

Według NSS Sports dziennikarze portalu MilanoToday skontaktowali się z osobą wystawiającą ofertę. Sprzedawca wyjaśnił, że strój nigdy nie był używany z powodu problemów logistycznych i właśnie to rzekomo uzasadniało jego sprzedaż. Organizatorzy zazwyczaj wymagają od uczestników sztafety podpisania umów zakazujących odsprzedaży otrzymanego sprzętu.

Komitet organizacyjny stoi przed wyzwaniem egzekwowania prawa własności intelektualnej. Handel oficjalnymi uniformami narusza zasady wyłączności i psuje wizerunek imprezy jeszcze przed ceremonią otwarcia. Mimo zakazów rynek wtórny błyskawicznie „wypuszcza” takie unikaty.

Proceder znany z Paryża i Tokio

Problem nielegalnej odsprzedaży strojów dotknął również poprzednie igrzyska. Podczas zawodów w Tokio i Paryżu serwisy aukcyjne zalała fala ofert z odzieżą wolontariuszy. Japońska platforma Mercari notowała setki aukcji z zestawami marki Asics, co stwarzało luki w systemie bezpieczeństwa.

W 2024 roku na portalach ogłoszeniowych masowo pojawiała się turkusowa kolekcja Decathlonu przygotowana dla obsługi igrzysk we Francji. Proceder ten jest trudny do zatrzymania ze względu na skalę operacji. Organizatorzy Los Angeles 2028 już teraz planują ścisły monitoring we współpracy z firmą Fanatics.

Skala produkcji dla wolontariuszy we Włoszech

Komitet Milano Cortina 2026 planuje zaangażować około 18 000 wolontariuszy. Do tej grupy dołączą pracownicy oraz kontrahenci odpowiedzialni za obsługę techniczną wydarzenia. Wszyscy otrzymają drugi, oficjalny wariant umundurowania zaprojektowany przez markę Salomon.

Skala przedsięwzięcia jest ogromna, ponieważ łączna produkcja wynosi 400 000 sztuk odzieży. Każdy zestaw składa się z 17 elementów, które można dowolnie łączyć w zależności od warunków pogodowych. Tak duża liczba przedmiotów w obiegu niemal gwarantuje kolejne wycieki na rynek wtórny.

Popyt napędzany przez kolekcjonerów

Prawo rynku jest nieubłagane: popyt generuje podaż. Kolekcjonerzy aktywnie przeszukują serwisy typu Vinted czy eBay w poszukiwaniu rzadkich pamiątek. Dla wielu z nich zdobycie stroju sztafety to inwestycja, której wartość rośnie wraz ze zbliżaniem się terminu igrzysk.

Ryzyko związane ze sprzedażą nie odstrasza posiadaczy strojów przed chęcią szybkiego zarobku. Oficjalne kanały dystrybucji nie oferują tych produktów, co czyni czarny rynek jedynym źródłem pozyskania memorabiliów. Sytuacja z włoskimi dresami potwierdza niesłabnące zainteresowanie gadżetami olimpijskimi.

Udostępnij

Translate »