Game Over(mars)

Marc Overmars – były już dyrektor sportowy Ajaksu Amsterdam – ponosi kolejne konsekwencje swojego zachowania wobec pracownic klubu. Został m.in. wyrzucony… z gry FIFA 22. To nie pierwszy przypadek, gdy ikona holenderskiej piłki jest usuwana przez producenta kultowej „kopanki”.

Kilka dni temu w Amsterdamie wybiło szambo. Szybko dowiedział się o tym cały świat, bo Ajax chcąc uniknąć plotek, pobocznych wycieków i domniemań sam wystosował oświadczenie, w którym informuje o rozstaniu z byłym piłkarzem – i to nie byle jakim, wszak mowa o jednym z najlepszych, jeśli nie najlepszym lewoskrzydłowym w historii holenderskiej piłki – a ostatnio dyrektorem sportowym Marciem Overmarsem.

Wielu wiadomość ta zszokowała. Overmars postrzegany jest nie jako klubowa legenda, która na stanowisku dyrektora sportowego odcina kupony po karierze, ale jako jeden z najefektywniejszych osób na tym stanowisku od lat, zapewniający klubowi setki milionów euro przychodu w postaci transferów, takich jak: Frenkie De Jong do FC Barcelona (85 mln euro), Matthijs de Ligt do Juventusu (85 mln euro), Davinson Sanchez do Tottenhamu (42 mln euro), Hakim Ziyech do Chelsea (40 mln euro) czy Donny van de Beek do Manchesteru United (39 mln euro).

Z końcem ubiegłego roku kończył mu się kontrakt, a jego przedłużenie wcale nie było takie oczywiste, bo o Holendra zabijały się kluby angielskie, a zwłaszcza Arsenal (jego były klub) oraz Newcastle United, napędzane od niedawna petrodolarami arabskich szejków. Miał też oferty z Hiszpanii i jedną z Niemiec. Ostatecznie postanowił zostać w Ajaxie, co zostało obwieszczone z wielką pompą.

 

Skandal obyczajowy

Dlaczego więc ledwie dwa miesiące później pozbyto się kury znoszącej złote jaja? Powód ma podłoże obyczajowe. Jedna z holenderskich gazet po wybuchu afery napisała, że „Overmars chciał mieć w klubie harem”. Wedle tego samego źródła 48-latek miał nękać pracowniczki na tle seksualnym. Do kilku, a może nawet kilkunastu kobiet wysyłał niedwuznaczne wiadomości, a niektóre z nich otrzymały od niego tzw. dickpicki, czyli zdjęcia nagiego przyrodzenia. Jego „żarty” o ostrym zabarwieniu erotycznym zaczęły przekraczać wszelkie granice i sprawa wyszła na jaw. Overmars wydał oświadczenie:

„Jest mi wstyd. W ubiegłym tygodniu skonfrontowałem się z doniesieniami na temat mojego zachowania i jak ono wpływa na innych. Nie zdawałem sobie sprawy, że przekraczam granicę, ale dotarło to do mnie w ostatnich dniach. Poczułem niebywałą presję. Przepraszam […] Z pewnością dla kogoś z moją pozycją, to zachowanie jest niedopuszczalne. Teraz to widzę. Jednak jest za późno. Nie ma innego wyjścia niż moje odejście z Ajaksu. To miało także wpływ na moją sferę prywatną. Dlatego proszę, aby wszyscy zostawili mnie i moją rodzinę w spokoju.”

Do sprawy odniósł się także przewodniczący rady nadzorczej Ajaksu Leen Meijaar:

„Marc jest prawdopodobnie najlepszym dyrektorem, jakiego miał Ajax. Nie bez powodu przedłużyliśmy z nim umowę. Ale niestety, naprawdę przekroczył granicę, więc kontynuowanie współpracy nie wchodziło w grę, co zresztą sam przyznał.”Jak widać, sprawa została potraktowana bardzo poważnie, co rodzi jeszcze bardziej niezdrowe domysły. Wszak nie znamy całej prawdy i nie wiemy w 100%, co się dokładnie wydarzyło. Powagi całemu zdarzeniu dodaje fakt, iż Ajax musiał zatrudnić „fachowców z zewnątrz”, by załagodzić krzywdy wyrządzone przez Overmarsa. Prawdopodobnie chodzi o psychologów, ale klub tego nie precyzuje.

Zła passa holenderskich ikon

Wydalenie z klubu to jedno, ale Overmars cały czas musi liczyć się z ewentualnymi pozwami cywilnymi ze strony poszkodowanych kobiet. Wedle nieoficjalnych źródeł rozważają one złożenie pozwu zbiorowego, do czego nakłania je znana w Amsterdamie kancelaria prawna, do której poszły po pomoc.

Znacznie mniej istotnym, lecz wartym odnotowania jest fakt, że Overmars został wyrzucony… z gry FIFA 22. Mający swą siedzibę w Kanadzie EA Sports, czyli producent najsłynniejszego symulatora piłki nożnej na PC i konsole nowej oraz starej generacji, jest bardzo wrażliwy na tym punkcie. Kiedy amerykańska modelka Kathryn Mayorga oskarżyła Cristiano Ronaldo o gwałt, ten zniknął z okładki, menu głównego i artykułów promocyjnych gry FIFA 19, której był twarzą. Wprawdzie Portugalczyk nie został w tej sprawie skazy, a nawet zawarł z kobietą ugodę, którą ta potem starała się unieważnić (zamiast 375 tys. dolarów zażądała 65 mln euro za „ból i cierpienie”), ale elektronicy i tak woleli nie być kojarzeni z tą sprawą.

Rok później z FIFY 20 usunięty został rodak Overmarsa – Marco van Basten. Pracując jako ekspert telewizji Fox, przed meczem Ajaksu Amsterdam z Heraclesem Almelo, który poprzedziła minuta ciszy stanowiąca wyraz sprzeciwu wobec rasizmu na stadionach, zdecydował się na idiotyczny „żart”. Użył pod adresem niemieckiego szkoleniowca gości nazistowskiego pozdrowienia „Sieg Heil!” i choć szybko zorientował się, że grubo przesadził, jego tłumaczenia nie pomogły. Został posądzony o propagowanie nazizmu i EA Sports usunęło go ze swojej flagowej gry.

Jego karty były dostępne w najpopularniejszym obecnie trybie na wirtualnych boiskach o nazwie Ultimate Team. Gracze budują w nim własne składy, mając do dyspozycji nie tylko obecnie grających zawodników, ale także najwybitniejsze postacie z lat minionych, które już zakończyły kariery. To tzw. karty ikon, wśród nich są m.in. Pele, Diego Maradona, Johan Cruijff, Ruud Gullit, Ronaldo Nazario, a do niedawna także Van Basten i Overmars.

Doprecyzowując, Van Basten znów jest dostępny, usunięto go tylko z edycji FIFA 20, bo w FIFA 21 ponownie pojawił się w grze. Czy równie miękkie lądowanie zaliczy Overmars? Kwestia gry jest dla niego zapewne najmniejszym zmartwieniem, ale jeśli chodzi o dalszą karierę zawodową, to coś nam mówi, że gdy kurz opadnie, to zainteresowanie tak obrotnym i skutecznym dyrektorem sportowym szybko wróci.

Fot. facebook.com/fabrizioromanoherewego

Piotr Janas

Udostępnij

Translate »