Gry FIFA z zarzutem powielania rasistowskich stereotypów

Dwaj profesorowie socjologii z uniwersytetów w Cambridge i Leicester opublikowali badanie, w którego wnioskach wysunęli śmiałe oskarżenie – gry z serii FIFA powielają szkodliwe, rasistowskie stereotypy. W jaki sposób? Za pomocą statystyk oceny zawodników – „czarny skacze wyżej, biały nie umie w ogóle”.

Paul Ian Campbell i Marcus Maloney wrzucili na tapet statystyki 100 najlepszych zawodników w grze FIFA 20, na bazie których porównali kreowany przez EA Sports obraz ciemnoskórego i białego sportowca. Analiza nieaktualnej już wersji gry miała miejsce w 2020, a Campbell i Maloney odwołują się ogólnie do serii FIFA jako najbardziej realistycznego istniejącego symulatora piłki nożnej.

Wyprowadzając średnią z ocen atrybutów w poszczególnych kategoriach (przede wszystkim opisują te dotyczące cech fizycznych i umiejętności technicznych) – pogrupowali dane według koloru skóry zawodników. Jakie wyprowadzili wnioski?

W kategorii cech fizycznych zauważyli wyraźną dominację zawodników o ciemnym kolorze skóry:

  • szybkość biegu: 79,15 do 71,63
  • skoczność: 78,19 do 71,24
  • siła fizyczna: 76,69 do 72,0
  • balans: 76,69 do 75,45
  • agresja: 74,04 do 71,15

W drugą stronę – umiejętności techniczne to kategoria o wartościach zupełnie przeciwnych. Biali zawodnicy w Fifie lepiej dośrodkowują, wykonują rzuty wolne, podkręcają piłkę czy też – są bardziej opanowani.

Zanim jednak lektura tego tekstu doprowadzi do pochopnych wniosków, dołączę nieco socjologicznego kontekstu. Punktem wyjścia dla badaczy jest stereotyp tzw. „naturalnego czarnego sportowca”, czyli – uwarunkowanego rasistowsko – błędu poznawczego, który każe zakładać znaczącą dysproporcję rasową właśnie w kontekście fizycznym.

Znakomicie tę tendencję obnażono w 2018 roku, przy okazji mundialowego meczu Polski z Senegalem. Punktem wyjścia była powszechność komentatorów i dziennikarzy, którzy w swoich podsumowaniach meczu wyjaśniali, że „Polacy nie poradzili sobie fizycznie z Senegalczykami” (co dla oglądającego było kompletną bzdurą).

Sem Gregory wówczas przeprowadził badanie, które zatrząsło środowiskiem. Posadził 47 kibiców przed wycinkiem meczu Polaków z Senegalczykami (o zgrozo, musieli to obejrzeć ponownie), a następnie grupie 58 kibiców wyświetlił ten sam urywek meczu, ale wyłącznie sylwetek („patyczaków”) zawodników, nie pozwalających na ich rozróżnienie. Następnie obu grupom zadał pytanie, która z drużyn dominowała fizycznie.

Pierwsza próba wskazała Senegal (70%), z kolei druga właśnie Polaków (62%). Gregory tym samym przedłożył konkretne dowody na istnienie pewnych, głęboko zakorzenionych w podświadomości, przeświadczeń.

Podobne przykłady się mnożą – w 2022 roku, Francesco Filipe udowodnił, że włoskie gazety (znane z wystawiania ocen pomeczowych, które później wywołują dużo szumu) regularnie niżej oceniają piłkarzy o ciemnym kolorze skóry – w stosunku do obiektywnych statystyk meczowych.

Podobnemu badaniu poddano także grę Football Manager, przy której analiza przebiegła o tyle sprawniej, że w danych gry jest pomiar ciemności skóry na skali od 1 do 20. Na podstawie bazy niemal 5 tysięcy zawodników i pracowników klubowych, zauważono regularnie powtarzające się tendencje – im wyższa ocena ciemności skóry, tym niższe oceny takich atrybutów jak… temperament, lojalność czy… profesjonalizm.

Powód, dla którego – choć zapewne dla wielu brzmi to śmiesznie – powyższe analizy powinny być brane na poważnie, tłumaczą Campbell i Maloney. Znaczna część graczy FIFA, choćby nieświadomie, bazuje swoją wiedzę z zakresu futbolu na danych z gry (co – zważywszy na obietnicę wiarygodności i precyzji w ustalaniu statystyk od EA) nie powinno być w żaden sposób rozbieżne z rzeczywistością.

Potencjalnie istniejące, u samych podstaw takich gier, stereotypy rasowe, sprawiają, że nieświadomy gracz nie tylko widzi różnice pomiędzy piłkarzami o różnych kolorach skóry, ale też je przyswaja i wdraża w swój pogląd na dyscyplinę.

Niestety, co również zaznaczyć należy, Campbell i Maloney bazują swoje wnioski na bardzo siermiężnej i leniwej próbie, co również zarzuca im samo EA Sports. Nie tylko nie wzięto pod uwagę pozycji na boisku (co ma istotny wpływ na statystyki), ale przebadano ledwie setkę spośród niemal 17 tysięcy zawodników. – Nie ma żadnej korelacji pomiędzy odcieniem skóry a umiejętnościami w naszej grze – wyjaśnia przedstawiciel EA.

Fot. EA Sports

Rafał Hydzik

Udostępnij

Translate »