Mistrzostwa świata w rzucie… papierowym samolotem

Każdy próbował kiedyś rzucić papierowym samolotem, ale nie każdy potrafi sprawić, by przeleciał on 69 metrów – a tyle wynosi oficjalny rekord świata. Nie wszyscy wiedzą również, że rzut papierowym samolotem to “dyscyplina”, w której co roku organizowane są mistrzostwa świata – o udział w których walczy kilkadziesiąt tysięcy zawodników, i to w różnych kategoriach.

By zostać tegorocznym mistrzem świata w rzucie papierowym samolotem należało cisnąć nim na odległość 61,11 m – to niewiele mniej niż wynosi szerokość standardowego boiska piłkarskiego (68 m). Dokonał tego pochodzący z Serbii Lazar Krstić. Impreza mistrzowska odbyła się jak co roku w austriackim Salzburgu, a udział w niej wzięło kilkuset zawodników z 60 krajów. Mistrzostwa świata papierowych samolotów odbywają się w trzech kategoriach: odległość, czas lotu i akrobacje.

 

Tegoroczne Red Bull Paper Wings, bo tak brzmi oficjalna nazwa imprezy, odbyło się w Hangarze 7 – futurystycznym obiekcie należącym do Red Bulla, będącym jednocześnie siedzibą zespołu akrobacyjnego Flying Bulls. By wziąć w nim udział, należało najpierw przebrnąć przez krajowe kwalifikacje i pokonać w sumie 61 tysięcy zawodników. Na  mistrzostwach Polskę reprezentowali: Maciej Mazur (dystans), Dawid Sobarnia (czas lotu) i Albert Surmacz (akrobacje).

 

Jak wyglądają reguły tych nietypowych zawodów? Zawodnicy biorący udział w kategorii rzutów na odległość oraz czas lotu mają do dyspozycji wyłącznie jedną kartkę formatu A4 o określonej gramaturze, którą mogą składać na różne sposoby. Cięcie, przerywanie czy klejenie nie jest dozwolone, a wszystkie samoloty muszą powstać już na miejscu imprezy. Później należy jedynie sprawić, by samolot przeleciał jak najdłuższy dystans, lub spędził w przestrzeni powietrznej jak największą ilość czasu. W kategorii akrobacje natomiast liczy się wyłącznie kreatywność, stopień skomplikowania pokazu i wartość artystyczna, oceniania przez jurorów. W tym roku byli nimi pilot Dario Costa, złota medalistka igrzysk olimpijskich i mistrzostw świata w snowboardzie Anna Gasser, BMX-owiec Senad Grosic i dziennikarka Popular Mechanics Jennifer Leman.

W kategorii rzutów na czas lotu zwyciężył Rana Muhammad Usman Saeed. Po tym jak Pakistańczyk wzniósł w powietrze swój samolot, spędził on w nim aż 14,86 sekundy – to o blisko dwie sekundy dłużej niż wicemistrz świata, Esteban Neira z Chile. Warto wspomnieć, że wcześniej Saeed uzyskał rezultat na poziomie 16,39 sekundy, czym pobił rekord Red Bull Paper Wings.

W akrobacjach zwycięstwo odniósł Lee Seunghoon z Korei Południowej za sprawą swojego minutowego układu z choreografią. Samoloty puszczane przez Seunghoona oczarowały jury, wykonując w powietrzu nierealne manewry. Po wszystkim Koreańczyk… oświadczył się swojej partnerce.

Przygotowanie do zawodów często zajmuje lata. Zawodnicy pracują nad konstrukcjami swoich samolotów, przygotowują scenariusze pokazów, czy nawet pracują nad muskulaturą.

– Jestem nauczycielem i wykorzystuję różnorakie samoloty z papieru w pracy, tłumacząc za ich pomocą zasady fizyki. Już siedem lat pracuję nad samolotami z papieru. Dzisiaj udowodniłem, że jestem najlepszy w kategorii akrobacji na świecie – podsumował po zawodach Lee Seunghoon.

Fot. Red Bull Content Pool

Filip Skalski

Udostępnij

Translate »