PKOl wypłacił nagrody dla olimpijczyków. Pomogli prywatni sponsorzy
Polski Komitet Olimpijski (PKOl) uregulował wszystkie finansowe zobowiązania wobec trzech polskich medalistów zimowych igrzysk olimpijskich oraz dwóch trenerów.
Informację przekazał prezes PKOl, Radosław Piesiewicz, podczas oficjalnego briefingu prasowego. Środki finansowe trafiły na konta adresatów w poniedziałek rano. Sprawa dotyczy zaległych wypłat, które sportowcy mieli otrzymać pierwotnie od oficjalnego sponsora – giełdy kryptowalut Zondacrypto.
Jak doszło do spłaty zaległości dla sportowców?
Prezes PKOl podkreślił, że organizacja wywiązała się ze wszystkich swoich obietnic. Instytucja przekazała zarówno nagrody własne, jak i te pochodzące od zewnętrznych partnerów handlowych. Wypłatę zaległych pieniędzy umożliwiło zaangażowanie nowych, prywatnych podmiotów.
Dobra wiadomość! Dziś podczas briefingu prasowego ogłosiliśmy, że zobowiązanie byłego sponsora Polskiego Komitetu Olimpijskiego, firmy zondacrypto w postaci tokenów – wobec medalistów olimpijskich z Mediolanu i Cortiny 2026 oraz ich trenerów – zostało wypłacone, a pieniądze dziś… pic.twitter.com/6gW0t3STMz
— Radosław Piesiewicz (@RPiesiewiczPKOl) June 15, 2026
Kluczowe fakty dotyczące przekazania środków:
- Środki na nagrody pochodzą w całości od prywatnych sponsorów.
- W procesie finansowania nie uczestniczyły spółki z udziałem Skarbu Państwa.
- Wypłacona medalistom i trenerom kwota zamknęła problem zablokowanych tokenów o wartości 1,1 miliona złotych.
- Rozwiązanie problemu dotyczy m.in. skoczka narciarskiego Pawła Wąska oraz panczenisty Władimira Siemirunnego.
Dlaczego olimpijczycy nie otrzymali nagród na czas?
Problem z wypłatami ma bezpośredni związek z sytuacją prawną firmy Zondacrypto. Giełda kryptowalut została oficjalnym sponsorem generalnym PKOl w październiku 2025 roku.
Kontrakt podpisano w Monako, a PKOl wprowadził wówczas historyczną zmianę. Nagrody finansowe w formie kryptowalutowych tokenów mieli otrzymać także zawodnicy z pozycji 4-8. Łączna wartość obiecanych cyfrowych nagród wynosiła 1,38 miliona złotych.
Śledztwo prokuratury i zablokowane środki
Plany pokrzyżowały działania organów ścigania. Prokuratura Regionalna w Katowicach wszczęła 17 kwietnia oficjalne śledztwo w sprawie działalności giełdy Zondacrypto. Postępowanie dotyczy podejrzenia oszustw o znacznej wartości oraz prania brudnych pieniędzy.
Do tej pory śledczy przyjęli kilka tysięcy zgłoszeń od osób poszkodowanych i przesłuchali kilkuset świadków. Początkowe szacunki prokuratury wskazują na straty wynoszące co najmniej 350 milionów złotych.
W wyniku nagłego zaprzestania działalności przez giełdę. Polscy sportowcy stracili możliwość szybkiego spieniężenia przyznanych im tokenów. PKOl podzielił proces naprawczy na dwa etapy:
- Zawodnicy z miejsc 4. i 8.: Otrzymali zabezpieczone środki (większość z należnej im puli 280 tysięcy złotych) w drugiej połowie kwietnia dzięki szybkiemu wsparciu jednego ze sponsorów PKOl.
- Medaliści i trenerzy: Odebrali brakujące 1,1 miliona złotych w miniony poniedziałek po pozyskaniu nowych funduszy prywatnych przez prezesa komitetu.
Sytuacja wewnątrz Polskiego Komitetu Olimpijskiego
Uregulowanie kwestii finansowych zbiegło się w czasie z corocznym Walnym Zgromadzeniem Sprawozdawczym PKOl, które zorganizowano w Warszawie. Radosław Piesiewicz w oficjalnych wypowiedziach podziękował sportowcom za wyrozumiałość i cierpliwość w oczekiwaniu na zaległe fundusze.