Różowa Italia – efektowna promocja Giro

Niespełna 100 dni pozostało do startu jednego z najważniejszych wyścigów kolarskich na świecie – Giro d’Italia. Z tej okazji w 40 włoskich miastach, które gościć będą peleton w tym roku, na różowo podświetlone zostały najważniejsze miejsca i zabytki.

Różowy kolor zagościł m.in. w zimowym kurorcie Livigno, na Schodach Hiszpańskich w Rzymie, w Turynie, na jeziorze Garda. W sumie w 40 lokalizacjach od północy po południe Italii. Dlaczego różowy? Kolarze w Giro walczą o koszulkę lidera, która również jest w tym kolorze. Wiąże się to z tym, że ponad 100 lata temu jeden z trzech wielkich tourów zorganizowała najsłynniejsza włoska gazeta sportowa – La Gazzetta dello Sport. 

Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że dziennik do dziś wydawany jest na różowym papierze. Nawet strona internetowa „La Gazzetta” jest w tym odcieniu. Naturalne więc stało się to, że kolorem Giro będzie róż. Tradycja ta przetrwała lata i w związku z nią nawet na kilka miesięcy przed startem Italia staje się różowa. Przybierane są nie tylko miasta, które goszczą start lub metę, ale również te, przez które przejeżdża peleton.

107. edycja Giro d’Italia rozpocznie się 4 maja w Piemoncie, na północy Włoch. Zakończy się po trzech tygodniach płaskim etapem w Rzymie. Najlepsi zawodowi kolarze świata do pokonania będą mieli 21 etapów, w sumie 3321,2 km oraz 42 900 metrów przewyższeń. W tym roku organizatorzy zaplanowali dwa etapy jazdy indywidualnej na czas, pięć typowo górskich odcinków, osiem pagórkowatych i sześć płaskich, przeznaczonych dla sprinterów.

W ostatnich dniach poznaliśmy również ekipy, które wezmą udział w tegorocznym Corsa Rosa (Różowy Wyścig). Poza osiemnastoma teamami ścigającymi się w najwyższej dywizji –  tzw. World Tourze – wystartują ekipy: Israel Premier Tech (wysokie miejsce w rankingu UCI), Team Polti Kometa, Tudor Pro Cycling Team, VF Group-Bardiani CSF-Faizane.

Polacy w Giro

Niestety polskie zespoły zawodowe ścigają się w trzeciej dywizji, czyli na poziomie, które nie daje prawa do walki o dziką kartę. Nie oznacza to, że w przeszłości nie mieliśmy swojej grupy, która ścigała w jednym z trzech najdłuższych wyścigów na świecie. Było to oczywiście CCC. Po raz pierwszy grupa z dolnośląskich Polkowic w Giro wystartowało w 2003 roku. Start był dość udany, pomimo że w związku z urazem z rywalizacji wycofać musiał się lider „Pomarańczowych” Pavel Tonkov. Ostatecznie na wysokim 12. miejscu trzytygodniową rywalizację zakończył Dariusz Baranowski. 

Kolarze CCC na włoską trzytygodniówkę powrócili w 2015 i 2017 roku. W tym ostatnim 12. w generalce był czeski kolarz jeżdżący w barwach CCC – Jan Hirt. W kolejnych latach CCC startowało we Włoszech już jako ekipa najwyższej dywizji. W tym czasie po etapowe zwycięstwo sięgnął Czech Josef Cerny. Niestety po sezonie 2020 projekt ekipy kolarskiej CCC przestał istnieć.

  

Nie oznacza to, że Polacy jeżdżący w zagranicznych ekipach nie odnosili sukcesów w Corsa Rosa. Jedynym Biało-Czerwonym, który indywidualnie wygrał etap słynnej etapówki, jest Lech Piasecki. Zwyciężył na Giro w 1986 roku. Rok później zajmował miejsca 2 i 3 na etapach. 

Zenon Jaskuła Giro w 1991 roku zakończył na 9. pozycji. Aż czterokrotnie trzytygodniową rywalizację w czołowej dziesiątce kończył Rafał Majka, w 2016 roku wypadł najlepiej, był piąty. Sylwester Szmyd uważany za jednego z najlepszych kolarskich pomocników w swoich czasach, w Corsa Rosa wystartował aż 12 razy. Dwukrotnie stawał na etapowym podium. Był pierwszy i trzeci wraz ze swoją drużyną w jeździe na czas (odpowiednio 2010 i 2011 rok). Na szóstej lokacie w 2013 roku, w generalce uplasował się Przemysław Niemiec.

Co dalej?

Spośród wymienionych polskich kolarzy ściga się jeszcze tylko Rafał Majka. Wszystko też wskazuje na to, że w tym roku we Włoszech będzie obecny. Grupa Majki – UAE Emirates – zapowiedziała, że jej liderem na 107. Giro d’Italia będzie Tadej Pogacar (dwukrotny zwycięzca Tour de France). Nie jest tajemnicą, że jednym z najbliższych pomocników Pogacara jest właśnie Rafał Majka. 

W poprzednich edycjach mogliśmy oglądać na Giro taże Cesare Benedettiego, który ma również szanse na start i tym razem. Ponadto w ekipach World Tour mamy jeszcze: Łukasza Owsiana, Kamila Gradka, Stanisława Aniołkowskiego, Filipa Maciejuka oraz Michała Kwiatkowskiego. O tym, którego z nich zobaczymy podczas Giro powinniśmy dowiedzieć się w najbliższych tygodniach.

AS

Fot. Archiwum organizatora

Udostępnij

Translate »