Sparaliżowany kierowca wraca na tor dzięki technologii

Gdy Sam Schmidt uległ koszmarnemu wypadkowi na torze, po którym został niemal całkowicie sparaliżowany, przez myśl nie przeszło mu, aby zrezygnować z motorsportu. Wkrótce założył własny zespół, a kilkanaście lat później ponownie zasiadł za kierownicą. I kieruje samochodem za pomocą słomki. To nie scenariusz filmu.

Wypadek, który zmienił wszystko

Sam Schmidt pod koniec ubiegłego wieku jako profesjonalny kierowca ścigał się z sukcesami w amerykańskiej IndyCar Series (wówczas Indy Racing League). Na początku 2000 roku w trakcie jednej z sesji treningowych na torze Walt Disney World Speedway stracił panowanie nad samochodem i uderzył w betonową barierę przy prędkości dochodzącej do 300 km/h. W wyniku tego wypadku doznał porażenia czterokończynowego. Od tego czasu Amerykanin może poruszać jedynie głową.

Tragiczny wypadek bynajmniej nie zniechęcił Schmidta do motorsportu. Zainspirowany sir Frankiem Williamsem – słynnym założycielem Williams Racing, który również cierpiał na paraliż czterokończynowy po wypadku samochodowym – także postanowił założyć własny zespół.

Przy pomocy swojej żony, Sheili Schmidt, 14 miesięcy po wypadku powołał do życia Sam Schmidt Motorsports – zespół, który dołączył do stawki Indy Lights – niższej serii IndyCar. Choć już jako właściciel ekipy Schmidt odnosił sukcesy, to wciąż marzył, że kiedyś sam ponownie zasiądzie za kierownicą. Co istotne, kilka lat temu sponsorem jego zespołu zostało Arrow Electronics – firma specjalizująca się w nowych technologiach, a sam zespół zaczął ścigać się w IndyCar na licencji McLarena.

Co może technologia?

Dwie dekady po wypadku Schmidt pędzi po torze wyścigowym Goodwood za kierownicą swojego McLarena 720S z prędkością 250 km/h, z łatwością pokonując zakręty, a z zewnątrz wszystko wygląda tak, jakby była to zwykła sesja treningowa.

Aby sparaliżowany Schmidt mógł ponownie usiąść za kierownicą, jego McLaren musiał doczekać się szeregu niecodziennych modyfikacji, za którymi stoi Arrow Electronics – firma, która wspiera jego zespół w IndyCar. Skręcanie umożliwia kierowcy zainstalowany w kokpicie system inteligentnych kamer, śledzący ruchy głowy, natomiast przyspieszanie i hamowanie odbywa się za pomocą urządzenia przypominającego słomkę – wdech to hamulec, wydech to gaz.

 

Zarówno Arrow Electronics, jak i Sam Schmidt mają nadzieję, że rozwijana przez nich technologia w przyszłości ułatwi życie osobom z niepełnosprawnościami. W końcu nieraz już rozwiązania wynalezione w motorsprocie znajdywały zastosowanie także w codziennym życiu. Arrow Electronics opracowało również dla Schmidta egzoszkielet, przy pomocy którego ten jest w stanie w stanie się poruszać, choć jeszcze niesamodzielnie, ale wydaje się, że jest to tylko kwestią czasu. Co więcej, Schmidt założył również fundację, która zajmuje się badaniami nad możliwościami leczenia paraliżu.

 

Fot. Wiki Commons

Filip Skalski

Udostępnij

Translate »