Super Bowl – sportowe święto Ameryki

Finał NFL rozgrzewa fanów na całym świecie. Czas na kolejny pokaz amerykańskiego show, które doskonale przenika się w świecie sportu i showbiznesu. Oczy sportowego świata tej nocy zwrócą się na Arizonę, gdzie odbędzie się kolejny Super Bowl.

Przed kolejnym finałem ligi NFL trudno wskazać faworyta, choć jedno można powiedzieć z dość dużym przekonaniem. O trofeum powalczą drużyny w przekroju całego sezonu najlepsze. W Arizonie zmierzy się najlepsza ekipa AFC – Kansas City Chiefs oraz rozstawiona w play-off z #1 drużyna z konferencji NFC – Philadelphia Eagles. 

To gwarantuje, że każdy, kto zdecyduje się oglądać mecz od 0:30 czasu polskiego, nie powinien żałować zarwanej nocy.

Mahomes magic

Gdyby wierzyć w “klątwy” i przesądy związane z Super Bowl, to już dziś można byłoby koronować ekipę z Filadelfii. Wszystko przez… tytuł MVP sezonu dla Patricka Mahomesa, rozgrywającego Chiefs, który po zaszczytny tytuł sięgnął po raz drugi w swojej krótkiej, 6-letniej karierze. W ostatnich latach każdy, kto sięgał po najcenniejsze indywidualne wyróżnienie, a następnie docierał do finału musiał pogodzić się z porażką.

 

To właśnie na barkach quarterbacka zespołu z Missouri spocznie największa presja i odpowiedzialność za wynik potyczki. Mahomes ma już na swoim koncie jedno zwycięstwo i jedną porażkę w Super Bowl. 

Przed sezonem z Chiefs odszedł najlepszy skrzydłowy – Tyreek Hill, który wybrał gigantyczne pieniądze od Miami Dolphins. Mimo braku wielkich gwiazd na tej pozycji, w Kansas City przebudowano korpus skrzydłowych, sięgając po mniej rozpoznawalnych graczy. Efekt? Nadal pierwsze miejsce w rankingach ofensyw NFL. Kluczem do sukcesu, poza Mahomesem, jest też doskonały szkoleniowiec – Andy Reid.

Mimo większego doświadczenia w play-off, bukmacherzy widzą w Chiefs underdogów, bo ofensywa to jedno, ale mistrzostwo zapewniają obrońcy, którzy zdecydowanie lepiej w tym sezonie prezentowali się u rywali.

Orły lecą wysoko

Futbolowa maksyma mówi – mecz wygrywa się na linii. Co to oznacza? Otóż kluczowe jest zachowanie zawodników, którzy podczas wznowienia są najbliżej piłki. Linia ofensywna, składająca się z 5 zawodników formacji ataku, ma zapewnić jak najwięcej czasu swojemu rozgrywającemu bądź biegaczom na przeprowadzenie akcji. Linia defensywna ma jak najszybciej doprowadzić do zatrzymania akcji, powalenia graczy i przechwycenia piłki.

Wspomniane linie to wielka siła Eagles, drugich finalistów tegorocznego Super Bowl.

 

Historia Eagles to doskonały materiał dla fanów zespołów, które wiecznie są w “przebudowie”, szukają swojej tożsamości i zaczynają od nowa. Eagles pięć lat temu sięgnęli po swoje pierwsze mistrzostwo w “nowożytnej” erze, po czym bardzo szybko rozpadli się jako drużyna. Potrzebna była zmiana trenera oraz rozgrywającego, który miał podpisany lukratywny kontrakt.

Pod koniec sezonu 2020 dość wstydliwie grali tak, aby zagwarantować sobie szósty pick w drafcie, więc robili wszystko, żeby… nie wygrać ostatniego ligowego starcia. Dwa lata później są w grze o trofeum Vince’a Lombardiego, a sam DeVonta Smith, wybrany z tym numerem, ma w tym swój spory udział. 

Dlaczego warto obejrzeć?

Futbol amerykański to sport, który zyskuje fanów na całym świecie każdego roku. Jest doskonale wypromowany w USA, a liga robi wszystko, żeby dobrze rozwijał się także między innymi w Europie.

Aby mieć szansę na osiągnięcie sukcesu podczas meczu futbolowego konieczne jest jednoczesne połączenie: atletyzmu zawodników, zespołowości oraz perfekcyjnej realizacji taktyki. Zdecydowanie inaczej niż w stereotypowym postrzeganiu dyscypliny.

Mecz rozpocznie się o 0:30 w nocy z niedzielę na poniedziałek. Transmitować go będzie TVP Sport. 

Udostępnij

Translate »