- Arturo Vidal
Złośliwi mówią, że częściej niż na boisku brylował w mediach i nocnych klubach. Fakt, Chilijczyk to postać kontrowersyjna, wpisująca się w stereotyp południowca żyjącego pełnią życia. Niemniej wciąż mowa o 133-krotnym(!) reprezentancie swojego kraju, który był ważną postacią w każdym klubie, w którym grał, a były to m.in. Bayer Leverkusen, Juventus Turyn, Bayern Monachium, FC Barcelona czy Inter Mediolan. Prawdziwy szef środka pola, który zbliżając się do końca kariery, wybrał największy klub w Ameryce Południowej — Flamengo Rio de Janeiro. 35-latek podpisał tam 1,5-roczny kontrakt.
FOT. twitter.com/kingarturo23/status/1547710236097593344