2 miliony borykają się z boiskową kontuzją całe życie

„Sport to zdrowie, hehe” – kto nie usłyszał takiej „prawdy”, trafiając gdzieś na oddział z kontuzją odniesioną na boisku, niech pierwszy rzu… Nie no, każdy usłyszał. Sęk w tym, że sport amatorski niesie za sobą znacznie więcej szkód, niż można się spodziewać – tak wynika z badania fundacji Podium i YouGov.

Za łebka grałem w piłkę. Poziom? Nieszczególnie wysoki, ale z widokiem na drzwi do większego grania. Był wśród nas taki jeden, co swoim poziomem sadzał nas wszystkich na dupie. Defensywny pomocnik, nabity jak tur, pierwszy w każdej statystyce strzeleckiej – nawet ślepiec był w stanie zobaczyć, że ma te słynne „papiery”.

Wreszcie mecz na jakimś kretowisku, noga mu wpadła w dziurę, a ktoś go przy tym pchnął. Wyrok? Praktycznie ostateczny, bo zdiagnozowano zerwanie więzadeł. Na stole miał wówczas albo cierpliwość pod znakiem NFZ, albo rachunek z liczbami, które mało kto jest w stanie jednym tchem przeczytać. Wreszcie – mimo że kolano niby naprawione – głowa zaczęła odjeżdżać, a papiery gdzieś się ulotniły. Do dziś nie wiem, czy może bez grymasu biegać.

Innego razu, już jako dziennikarz sportowy, opiekowałem się medialnie jedną z koszykarskich drużyn PLK. Do składu pierwszej drużyny zaczął pukać młody obwodowy. Może nie talent czystej wody, ale debiut otworzył imponującą trójką. W którymś momencie młody uszkodził łąkotkę, co znacząco wyhamowało jego rozwój.

Wówczas, co do dziś wydaje się mocno absurdalne, trafił na łaskę… zbiórki internetowej. Gdyby nie hojność przypadkowych ludzi, prawdopodobnie dziś trudniłby się czymś zupełnie innym. Dziś – nie owijając dalej w bawełnę – Mateusz Czempiel gra już regularnie na zapleczu EBL, przeważnie w pierwszej piątce drugiej drużyny Śląska.

https://superbet.pl/rejestracja?bonus=THESPORT
Sportowe żniwo

Sport w Polsce, wedle szacunków rządowych, uprawia 38,8% społeczeństwa. Deloitte z kolei przytacza znacznie wyższy odsetek, bo aż trzy czwarte. Mowa więc o liczbie mieszczącej się gdzieś w przedziale od 14,6 do 28,3 milionów ludzi (!) uprawiających przynajmniej jedną dyscyplinę. Najpopularniejszymi z nich są jogging i fitness, które angażują ponad połowę społeczeństwa.

A teraz zestawmy te, skądinąd napawające optymizmem liczby, ze statystykami będącymi owocem badania fundacji Podium i YouGov (badanie przeprowadzono w Wielkiej Brytanii, natomiast można założyć, że jest kulturowo uniwersalne). 40% osób uprawiających kiedykolwiek sport deklaruje odniesienie jakiejkolwiek kontuzji. 34% z tej grupy natomiast przyznaje, że doświadcza skutków tego urazu na późniejszych etapach życia.

Żeby nie budować katastroficznych wizji – przyjmijmy liczbę ze statystyk rządowych. Wówczas okazuje się, że niemalże 2 miliony Polaków boryka się ze skutkami odniesionych na boisku urazów. To niepokojąco dużo.

Właśnie takimi przypadkami zajmują się współautorzy badania, fundacja Podium, która współpracuje z krajowymi związkami w Anglii, celem minimalizacji skutków poważnych kontuzji wśród sportowców. – Żadną tajemnicą nie jest, że kontuzje są rzeczą powszechną i mogą nieść za sobą skutki ciągnące się przez całe życie. Pracujemy nad poprawą świadomości i wiedzy w tym zakresie, by użyźnić grunt pod wprowadzanie zmian na drodze stworzenia bezpieczniejszego środowiska sportowego – mówi prezes Podium, Andy Hunt.

Młodzi, a już z wyrokiem

Badanie przytacza jeszcze jedną mroczną liczbę – co dziesiąty sportowiec w wieku od 18-24 odniesioną kontuzję przypłacił niepełnosprawnością. Rodzice (spośród których aż 37% martwi się o to, że ich dziecko odniesie kontuzję) często nie mają pojęcia jak sobie radzić z takimi sytuacjami – brakuje choćby wiedzy kto jest odpowiedzialny za monitorowanie urazów odniesionych w szkołach (przykładowo, w Anglii szkoły nie są w żaden sposób zobowiązane, by takie kontuzje w ogóle gdziekolwiek odnotować).

W skrajnych przypadkach, młody człowiek staje w tej samej sytuacji, co dwaj „bohaterowie” wstępu do tego tekstu. Jedynym logicznym wyjściem jest prośba o pomoc innych. To, co próbuje pokazać fundacja Podium (co też wynika z badania), to z jak kłopotliwą bezradnością i dezorientacją znajduje się człowiek w obliczu kontuzji – ten problem, jak sądzą działacze, należy zacząć rozwiązywać poprzez edukację.

Na koniec – 40% badanych zgadza się z tezą, że da się zapobiec kontuzjom w sporcie. W jaki sposób? Tego niestety raport nie mówi, ale może i to jest kwestia braków w edukacji…

Link do raportu

Podobają Ci się nasze teksty? Wesprzyj nas na BuyCoffee! To dzięki Wam treści na TheSport.pl nadal mogą być ogólnodostępne. Dziękujemy za regularne odwiedzanie naszego portalu!

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Rafał Hydzik

Udostępnij

Translate »