Wnętrze publicznej męskiej toalety ze stojącymi przy pisuarach mężczyznami w błękitnych szalikach. Nad nimi widać dużą naklejkę reklamową Oatly w kształcie rolki papieru toaletowego z napisem „OATLY! PEE FOR THE PLANET” (Oatly! Sikaj dla planety). Na pierwszym planie po prawej mężczyzna myje ręce.

Kibice Malmö FF oddadzą mocz dla planety. Powstanie z niego nawóz

Kibice Malmö FF mogą pomóc w walce z uzależnieniem rolnictwa od nawozów syntetycznych. Na stadionie szwedzkiego klubu uruchomiono projekt „Pee for the Planet”, którego celem jest zebranie 1000 litrów moczu i przetworzenie go na nawóz.

Stadion Eleda Stadion, na którym swoje mecze rozgrywa Malmö FF, stał się miejscem nietypowego eksperymentu. W ramach inicjatywy „Pee for the Planet” mocz kibiców będzie zbierany, a następnie wykorzystywany do produkcji nawozu dla roślin.

Za projektem stoją szwedzki klub Malmö FF, producent napojów owsianych Oatly, Szwedzki Uniwersytet Nauk Rolniczych oraz firma Sanitation360. Organizatorzy chcą sprawdzić, czy ludzkie odpady mogą stać się bezpiecznym i bardziej zrównoważonym źródłem składników odżywczych dla rolnictwa.

Dlaczego pomoc kibiców jest ważna?

Ludzki mocz zawiera trzy podstawowe składniki potrzebne roślinom: azot, fosfor i potas. Są one również wykorzystywane w produkcji tradycyjnych nawozów syntetycznych. Naukowcy chcą odzyskać te substancje i wykorzystać je w obiegu zamkniętym. Zamiast trafiać do kanalizacji, mocz ma zostać przetworzony na nawóz, który następnie będzie testowany między innymi na polach owsa oraz boiskach piłkarskich.

Eleda Stadion poligonem doświadczalnym

Na stadionie Malmö FF przygotowano 11 pisuarów i jedną toaletę, a poza obiektem ustawiono dodatkowo cztery mobilne toalety uniseks. Obiekt ma być nie tylko miejscem gromadzenia surowca, lecz także poligonem do testowania całego rozwiązania.

Badacze sprawdzą między innymi:

  • skuteczność technologii zbierania moczu;
  • kwestie higieniczne;
  • logistykę transportu i przetwarzania;
  • reakcje kibiców oraz społeczną akceptację pomysłu;
  • bezpieczeństwo nawozu wykorzystywanego przy uprawie żywności.

Ostatni punkt ma szczególne znaczenie. Naukowcy muszą ocenić ryzyko związane z pozostałościami leków oraz obecnością patogenów, zanim nawóz pochodzący z moczu będzie mógł być stosowany na większą skalę.

Alternatywa dla nawozów syntetycznych

Projekt jest odpowiedzią nie tylko na problemy środowiskowe, lecz także na rosnące obawy dotyczące dostępności nawozów. Nawozy azotowe są produkowane z wykorzystaniem gazu ziemnego i paliw kopalnych. Ich wytwarzanie wiąże się z emisją znacznych ilości gazów cieplarnianych.

Według danych przytoczonych przez Euronews produkcja nawozów azotowych odpowiada globalnie za emisję około 1,13 miliarda ton ekwiwalentu dwutlenku węgla rocznie. To więcej niż emisje generowane przez cały światowy sektor lotniczy.

Szwedzcy badacze oceniają, że w ujęciu teoretycznym składniki odzyskane z ludzkiego moczu mogłyby zastąpić nawet 30 procent syntetycznych nawozów stosowanych w Szwecji.

Czy konsumenci zaakceptują taki nawóz?

Jeśli eksperyment na stadionie zakończy się powodzeniem, w przyszłości podobne systemy mogłyby zostać zastosowane w innych dużych obiektach. Oddzielne zbieranie moczu mogłoby ograniczyć obciążenie oczyszczalni ścieków i zmniejszyć ilość azotu oraz fosforu trafiających do jezior i mórz.

Pozostaje jednak pytanie, czy konsumenci zaakceptują żywność wyprodukowaną z wykorzystaniem składników odzyskanych z ludzkich odchodów. Organizatorzy projektu chcą w dłuższej perspektywie sprawdzić również ten aspekt.

Na razie kibice Malmö FF mają prosty sposób, by dołożyć swoją cegiełkę do eksperymentu: podczas meczu skorzystać z odpowiednio przygotowanego pisuaru. W ten sposób stadionowy odpad może stać się częścią bardziej przyjaznego środowisku systemu produkcji nawozów.

źródło: Euronews

Udostępnij

Translate »