Lekkoatletki pokonujące płotki podczas biegu na stadionie w ramach zawodów lekkoatletycznych

Diamentowa Liga wychodzi na ulicę. Zurych pokazał, jak promować lekkoatletykę

Konkurs skoku o tyczce na głównym dworcu kolejowym w Zurychu przyciągnął tłumy kibiców i przypadkowych przechodniów. Organizatorzy Weltklasse Zürich po raz kolejny udowodnili, że lekkoatletyka nie musi czekać na publiczność wyłącznie na stadionie.

Rywalizacja tyczkarek zainaugurowała tegoroczne zawody Diamentowej Ligi w Zurychu. Konkurs nie odbył się jednak na stadionie Letzigrund, lecz w samym centrum miasta – na głównym dworcu kolejowym.

Rozbieg i zeskok ustawiono w przestrzeni, przez którą każdego dnia przechodzą tysiące osób. Dzięki temu zawody mogli oglądać nie tylko kibice lekkoatletyki, ale również podróżni i przypadkowi przechodnie. Według relacji Tima Adamsa z Athletic Weekly konkurs zgromadził ponad 3000 widzów.

To właśnie taki format może pomóc dyscyplinom lekkoatletycznym dotrzeć do nowych odbiorców. Zamiast liczyć na to, że kibic kupi bilet i przyjedzie na stadion, organizatorzy przenieśli sport bezpośrednio do przestrzeni, w której naturalnie pojawiają się ludzie.

Stadion to niejedyna scena

Weltklasse Zürich rozłożono na dwa dni. Konkurs kobiet w skoku o tyczce odbył się na dworcu w środę, 26 sierpnia, natomiast główna część mityngu zaplanowana została na czwartek na stadionie Letzigrund.

Taki podział pozwolił połączyć tradycyjne zawody najwyższej rangi z miejskim widowiskiem dostępnym dla osób, które nie planowały wcześniej oglądania lekkoatletyki. Rywalizacja na dworcu miała również dodatkowy walor. Publiczność znajdowała się bardzo blisko zawodniczek, a każda próba była obserwowana niemal z poziomu rozbiegu.

– To najbardziej niesamowita publiczność, przed jaką kiedykolwiek skakałam – powiedziała po konkursie Hana Moll, cytowana przez RTL Today.

Czy Londyn pójdzie tym śladem?

Pomysł zorganizowania konkursu tyczki na dworcu może być inspiracją dla innych miast. Podobne widowisko można byłoby przygotować w Londynie przy okazji przyszłorocznych zawodów Diamentowej Ligi, wykorzystując jeden z dużych dworców kolejowych.

Nie chodzi wyłącznie o efektowną lokalizację. Rywalizacja poza stadionem:

  • zwiększa widoczność lekkoatletyki;
  • pozwala dotrzeć do osób, które nie śledzą jej na co dzień;
  • tworzy bardziej kameralną atmosferę;
  • ułatwia przygotowanie atrakcyjnych materiałów wideo i zdjęć;
  • pokazuje sport w niecodziennym otoczeniu.

Zurych udowodnił, że konkurs skoku o tyczce może być czymś więcej niż jednym z punktów programu dużego mityngu. Wystarczy przenieść go bliżej ludzi. Jeśli podobne pomysły będą częściej wykorzystywane, lekkoatletyka może zyskać nowych kibiców nie tylko dzięki rekordom, lecz także dzięki sposobowi prezentowania zawodów.

Zdjęcie: Jeroen Bosman

Udostępnij

Translate »