- Giorgi Citaiszwili — Lech Poznań
Skrzydła mistrza Polski to złożony temat. Wszyscy wiedzieli, że w obliczu odejścia Jakuba Kamińskiego do VfL Wolfsburg oraz kontuzji, jakiej doznał reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej Adriel Ba Loua, będzie potrzebne wzmocnienie na tu i teraz, bo forma Kristoffera Velde pozostawiała wiele do życzenia, a Michał Skóraś był zagadką. Trudno krytykować władze „Kolejorza” za sięgnięcie po Gio Citaiszwilego, który błyszczał w spadającej do 1. ligi Wiśle Kraków. Pół ligi go chciało, ale Lech wyjaśnił konkurencję, choć do końca o Gruzina walczyło także Zagłębie.
Samo pozyskanie 21-letniego skrzydłowego należy uznać za sukces, ale niestety sam zawodnik na tę chwilę nie oddaje. Nie pomógł Lechowi w walce o europejskie puchary, był co najwyżej uzupełnieniem w lidze. Nie po to ściągano go na Bułgarską. Patrząc na obecną formę Velde i Skórasia, który właśnie zadebiutował w pierwszej reprezentacji Polski, Gruzinowi niełatwo będzie o pierwszy skład.
Fot. lechpoznan.pl – Przemysław Szyszka