wstecz

Kaprzyk: trzeba patrzeć na najlepszych

Na czym polega trening mentalny wśród kierowców? Za pomocą jakich ćwiczeń w motorsporcie trenuje się koncentrację, refleks i pamięć? Jakie korzyści przynosi współpraca z psychologiem sportowym? O tym wszystkim opowiada Mateusz Kaprzyk, 20-letni polski kierowca, ścigający się w European Le Mans Series.

Mentalne ćwiczenia

Podstawą przygotowania mentalnego wśród kierowców są ćwiczenia, mające na celu m.in. pobudzenie koncentracji i wyostrzenie zmysłów. Aby trenować tego typu aspekty, wystarczą proste ćwiczenia, takie jak żonglowanie czy tzw. „lampki”. 

Lampki, o których mowa to specjalne urządzenia wyposażone w światełka i czujniki, które mają za zadanie pobudzić szybkość reakcji. Gdy dana lampka się zapala, należy ją kliknąć zgodnie z sekwencją. Urządzenie łączy się z aplikacją w telefonie, która umożliwia wybór różnych programów. To świetny trening na koncentrację w ramach przygotowań przed wyjazdem na tor.

Odpowiednie dla ćwiczenia skupienia jest również żonglowanie. Osobiście przed wyjazdami zawsze żongluję trzema piłeczkami, co może wydawać się trochę zabawne, ale to świetne ćwiczenie do pobudzenia koncentracji. Dzięki tego typu podstawowym praktykom zmysły ulegają zdecydowanemu wyostrzeniu.

Z pewnością warto trenować również refleks. Jednym z popularnych ćwiczeń, aby poprawić ten aspekt jest ćwiczenie, w którym jedna osoba trzyma dwie piłeczki w dłoniach, a druga ma swoje położone na rękach tej pierwszej. Osoba trzymająca piłeczki upuszcza jedną z nich, a zadaniem drugiej jest jej złapanie. To proste ćwiczenie, które zdecydowanie pobudza szybkość reakcji.

Skuteczność tego typu ćwiczeń jak lampki została potwierdzona na różnych szczeblach motorsportu, również w Formule 1. Wszyscy kierowcy na najwyższym poziomie zdają sobie sprawę, że to potrzebne i skuteczne praktyki.

Jeżeli organizm nie jest dostatecznie pobudzony, wyniki zawsze są gorsze. Nieprzygotowany kierowca potrzebuje więcej okrążeń, aby wyostrzyć swoje zmysły i wprowadzić szybkość reakcji na maksymalny poziom. W przypadku weekendu wyścigowego to bardzo ważne szczególnie na starcie – gdy coś nieoczekiwanego może wydarzyć się już w pierwszym zakręcie i trzeba będzie wykonać szybki manewr lub uniknąć kolizji.

Technologia na pomoc kierowcom

Bardzo istotne jest również ćwiczenie pamięci – aby pamiętać zakręty na torze i wszelkie sekwencje ruchów. Tutaj obecnie wielką rolę odgrywają symulatory. To wielkie udogodnienie, bo kiedyś nie było możliwości trenowania poza torem. W dzisiejszych czasach można natomiast po prostu wejść na symulator i odświeżyć sobie daną nitkę toru czy przećwiczyć różne sekwencje. Zawsze przed wyjazdem na tor bardzo intensywnie trenuję na symulatorze i dzięki temu zapamiętuje jego układ. Niektórzy z kolei po prostu wyobrażają sobie tor, próbując przypomnieć wszystkie jego zakręty i niuanse. Ja na szczęście posiadam symulator wykonany na zamówienie, dzięki czemu w każdej chwili mogę odpalić sobie dany tor i na nim pojeździć.

Współpraca z psychologiem

Bardzo istotna dla kierowcy jest również współpraca z psychologiem sportowym – to właśnie ta druga strona sfery mentalnej w motorsporcie. Z jednej strony mamy ćwiczenia, które wpływają pozytywnie na wszystkie bodźce, a z drugiej obecność psychologa, który rozwiązuje problemy typu “nie czuję się najlepiej”, “nie jestem pewny siebie” i różne tego typu sytuacje. Przy tego typu problemach zdecydowanie warto mieć do dyspozycji psychologa sportowego. Z doświadczenia wiem, że jest on w stanie zawsze coś zasugerować, gdzieś naprowadzić, aby zwalczyć jakikolwiek problem. Kierowca powinien być jak najbardziej skupiony na jeździe i robieniu dobrych wyników, nic nie może go rozpraszać. Psycholog skupia się na tym, żebym nie myślał o niczym innym niż jazda i dawał z siebie 100 procent.

To robi różnicę. Nieraz doświadczyłem, że współpraca z psychologiem mi pomaga – zawsze czułem wsparcie z jego strony, szczególnie gdy moja kariera się rozkręciła. Wejście do ELMS było dla mnie dużym przeskokiem, działo się bardzo wiele i powiem wprost – byłem zestresowany tym wszystkim. Gdy zobaczyłem na własne oczy, jak wyglądają te imprezy, poziom był dużo wyższy niż to, czego dotychczas doświadczyłem. Niełatwo było się w tym odnaleźć – stres, nowa seria, chciałem się pokazać z jak najlepszej strony i byłem trochę zaniepokojony. Wtedy rozmawiałem z psychologiem, dzięki czemu dużo lepiej później się czułem. Presja ze mnie zeszła, z pewnością mocno odczułem tę pomoc.

Patrzeć na najlepszych

Zadbanie o aspekty mentalne to niezbędne przygotowanie przed wejściem do samochodu i większość zawodników zdaje sobie sprawę. Zawsze należy patrzeć na tych najlepszych, którzy dotarli do F1, obserwować ich przygotowania i na tej podstawie wyciągać wnioski. Osobiście staram się patrzeć na kierowców na najwyższym stopniu, obserwować to jak trenują i jakie te treningi dają efekty.

Oni również stosują różnego rodzaju ćwiczenia na pobudzenie koncentracji czy refleksu, korzystają z symulatorów oraz sięgają po pomoc psychologa. Jeżeli kierowcy ze światowej czołówki to robią, to najwyraźniej musi coś w tym być. Jak dobrze wiemy, zespoły F1 mają środki, aby sprawdzić, czy coś rzeczywiście działa i przynosi skutek, czy też nie. W F1 doskonale wiedzą, że skupienie się na aspektach mentalnych przynosi owoce.

Przed wyjazdem na tor ważne, aby mieć czystą głowę, starać się nie myśleć o presji, skupić na sobie i swojej pracy, nie zwracać uwagi na innych, dawać z siebie 110 procent i jechać do przodu. Właśnie po to jest trening mentalny.

CZYTAJ TEŻ >>> Kaprzyk: Będziemy walczyć o najwyższe pozycje

autor mateusz kaprzyk
Motosport

Udostępnij

Translate »