5. Roberto Alves, Radomiak Radom
Wielu ekspertów zastanawia się, co facet z takim CV robi w ekstraklasie to w Radomiaku, a nie jakimś Lechu Poznań albo innej Legii Warszawa. Może aż tak optymistycznie byśmy nie szli, ale faktem jest, że Szwajcar o portugalskich korzeniach grał — i to z niezłym skutkiem — w FC Zürich, którego jest wychowankiem, Grasshoppers Zürich no i ostatnio w drugoligowym FC Winterthur, dla którego w poprzednim tylko sezonie rozegrał 33 mecze, zdobył 12 goli i miał tyle samo asyst.
Błyszczy także w sparingach i wydaje się być zawodnikiem, na którym warto zawiesić oko. Nominalnie jest ofensywnie usposobionym pomocnikiem, typową „dziesiątką”, ale może też grać jako podwieszony napastnik.