Zobacz koszulki rywali Polaków na mundialu (grupy E-H)

Ostatnio przyglądaliśmy się koszulkom uczestników mistrzostw świata w Katarze z grup A-D. Część druga koszulkowej wyprawy mundialowej zabierze Was do grup E-H. Które reprezentacje najbardziej postarały się przy projektowaniu swoich trykotów? Analizuje Michał Mączka, znany szerzej jako Futboholik!

Poprzednie zestawienie znajdziecie TUTAJ.

Grupa E

Hiszpania – adidas

 

Hiszpanie poszli utartą ścieżką – jeden zestaw prosty, drugi wprowadzający duże ożywienie.

Domówka, cóż – La furia roja. Jeśli poza skromną estetyką miałbym za coś tę koszulkę pochwalić to dobry balans barw, czerwień i granat są wobec siebie tak agresywne, że dobrym ruchem było zastosowanie drugiego jedynie w formie skromnych dodatków. Sam kołnierzyk i dobór kolorów wyraźnie wskazują na follow up do koszulek z 1998 roku.

Znacznie więcej dzieję się na wyjazdówkach, ale czy lepiej?

Sam kolor to także nawiązanie – trykoty na Euro 2012. Błękit jest bardzo ożywczy, fajnie uzupełnia go wykorzystanie pasków producenta jako motywu hiszpańskiej flagi, jednak całą robotę niweczy trochę agresywny i w mojej ocenie nijaki wzór. Jestem przekonany, że bardziej wyszukany pattern wzniósłby ten trykot na wyżyny, tak po prostu dzieli odbiorców swoim odważnym designem.

Moja ocena: 6,5/10

Niemcy – adidas

 

Niemcy kolejny raz rezygnują z absolutnie czystej koszulki i wprowadzają ożywczy element geometryczny. Główny motyw tej koszulki może i prochu nie wymyśla, może i statyczny, ale w połączeniu z pionowymi złotymi logosami klasyfikuję trykot jako coś zarówno eleganckiego, jak i w sportowym duchu.

Dwójka to już totalny freestyle w niekonwencjonalnym designie, ale stawiam wyraźny plus. Bardzo dynamiczna koncepcja, która jest spójna przez swoją ruchliwość z kolorystyką – bordo i czernią. Kolory i motyw sobie pomagają tworząc jedną formę, a nie kontrastujący i walący po oczach trykot. Co istotne sam wzór ma swoje story i jest nawiązaniem do starego loga związku DFB, skąd zaczerpnięto literę D symbolizującą słowo Deutchland. Całość pięknie puentują znów złote dodatki.

Moja ocena: 8/10

Japonia – adidas

 

Japonia poprzez swoją bogatą kulturę, mnogość motywów i otwartość na odważny design jest wdzięcznym tematem dla projektanta, ale też pułapką, z której blisko do kiczu.

Ekipa adidasa stanęła jednak kolejny raz na wysokości zadania i poszła w klimat origami. Połączenie tej historii z wysoką jakością estetyki gdzie zaadaptowano główny motyw w futurystycznym designie dało bardzo smaczny efekt. Propsuję użycie origami w dwóch różnych proporcjach – mnogo na domówce i skromnie przy rękawach na wyjazdówce. W obu przypadkach zaplanowanie przestrzeni koszulki na najwyższym poziomie. Kapitalna robota.

Moje ocena: 8,5/10

Kostaryka – New Balance

 

Nie zostawiam suchej nitki. Za tydzień wytłumaczę wam, dlaczego używanie „takich samych” baz dla wszystkich reprezentacji nie jest wcale złym rozwiązaniem, jednak tu musimy brać pod uwagę okoliczności. OK to schludna koszulka, ale tak jak w przypadku Tunezji oczekiwałbym, że New Balance mając swojego jedynaka na mundialu będzie w stanie zaproponować coś więcej niż najnowszą bazówkę w kolorach narodowych. Naprawdę sinusoidalna współpraca na przestrzeni lat NB i Kostaryki to jest designerski temat na artykuł.

Moja ocena: 3,5/10

Grupa F

Belgia – adidas

Belgia to koszulkowo na tych mistrzostwach bardzo fajny case, bo nie ma w mojej ocenie rozstrzału na trykot tak dobry i tak słaby u jednej drużyny.

 

Domówka jest prostej konstrukcji w sportowym sznycie gdzie głównym bohaterem są piekielne motywy – płomienie umieszczone na rękawach. Symbolizują one przydomek kadry – czerwone diabły. Najbardziej właściwym, ale niewyobrażalnie suchym żartem byłoby tu napisać, że spaliły trykot. Propsuję sam pomysł, kwestia to wykonanie gdzie po prostu zawiało tanim trykotem z sieciówki. Poszukałbym dla takiego wzoru raczej mniej realistycznej formy.

 

Moje bóle bezwzględnie koi wyjazdowa opcja. Koszulka w prostym układzie inspirowana jest słynnym festiwalem muzycznym Tomorrowland co samo w sobie jest odważnym i niekonwencjonalnym podejściem. Strona wizualna również się broni, bo trykot to lekka dla oka i schludna przez nie agresywną kolorystykę propozycja. Nowoczesna, tożsama z kulturą i pomysłowa. Tak trzeba projektować.

Moja ocena: 6/10

Maroko – Puma

 

Lubię follow up do starych koszulek, uważam że odświeżanie kultowych trykotów ma naprawdę spory smak, ale… czy my tu jeszcze mówimy o odświeżaniu czy o dosłownym kopiowaniu? Rzućcie okiem na trójki z 1998 roku.

Fot. footballkitarchive.com

Czy na pewno nie można było pokusić się o chociażby jakiś pattern na zielonych pasach czy samym trykocie? Czy brak kołnierza jest wszystkim na co było stać kozaków z Pumy?

Zerknijmy na opcję wyjazdową

 

Bazówka Pumy na ten mundial – duża otoczka numeru mająca imitować wielkie logosy znane z lifestylowych ciuchów. Z numerem taka kompozycja na pewno wygląda jeszcze wyraźniej, w moim guście niepotrzebny jest napis MAR, a sama mnogość odcieni i motywów psuje układ.

Moja ocena: 4,5/10

Chorwacja – Nike

 

Jestem mocno wyrozumiały dla kraciaków, bo to koszulkowym rzemiośle trudna robota.
Tym bardziej ucieszyłem się gdy projektanci tych koszulek w końcu zrezygnowali z klasycznego układu i poszli w nieregularny, pozorny chaos. Niestety jestem zdania, że znów u Nike idea była dobra, a wykonanie złe.
Po pierwsze zabrakło mi decyzji o różnorodnej wielkości kwadratów, idąc jeszcze odważniej nawet w kilku odcieniach czerwieni, ale ok – to mogłaby być zbyt radykalna zmiana dla kibica.
Skoro jednak ten nieregularny motyw wszedł w życie to dlaczego nie pojawił się również na rękawach? Dostaliśmy tak naprawdę dwie koncepcje na jednej koszulce, jestem zdania że komuś zabrakło nie tylko odwagi, ale też poczucia estetyki.

Drugi zestaw ratuje tylko i wyłącznie kolorystyka. W zamiarze znów – plan dobry, wykonanie po prostu kiczowate, absolutnie zmarnowano potencjał nawiązania do układu trykotów z 1998 roku i w zamierzeniu futurystyczna opcja stała się bazarkowym koszmarem.

Chorwacja naprawdę zmarnowała potencjał ciekawych pomysłów.

Moja ocena 4,5/10

Kanada – Nike

 

Kanada jest jedynym uczestnikiem mundialu, który nie otrzyma nowych koszulek. Wszystko dlatego, że kadra jest w innym oknie wydawniczym producenta – dostaje koszulki na koniec roku, a nie jak cała reszta w okolicach września.
Czy jednak fakt, że drużyna wraca na mundial po 36 latach nieobecności nie skłonił ekipę Nike do poświęcenia im więcej uwagi?
Czy serio nie znalazłaby się żadna z katalogowych opcji, by po prostu zastąpić obecny model i wprowadzić coś świeżego?
Ostatnio podejście Nike do kilku reprezentacji budzi spory niesmak, a ta historia to puenta. Aha, koszulki też słabe i nijakie.

Moja ocena: 2/10

Grupa G

Brazylia – Nike

 

Nike postawił na asymilację koszulki z naturą – centkami jaguara i skorzystał z niego na obu trykotach, dzieląc je na opcję statyczną i dynamiczną. Motywu warto zaznaczyć trudnego i rzadko spotykanego na piłkarskich szatach.

Na domówce pełni on rolę patternu i nie jest tak bezpośredni jak na wyjazdowej propozycji. Pierwszy trykot w mojej ocenie ma kapitalny odcień kanarkowej żółci, a do tego ten cudowny detal jakim jest wykorzystanie guzika na kołnierzyku do wtopienia go w narodową flagę.

Wyjazd to dużo bardziej bezpośrednia forma prezentacji zwierzęcego motywu, bo został on wykorzystany wprost na rękawach. Całość skomponowana jest w bardzo żywej kolorystyce, z trykotu bije energia i oddaje ducha roztańczonego narodu brazylijskiego. Ma zamysł na siebie ta kolekcja, ale uważam że pomysł z jaguarem estetycznie nie jest do końca trafiony.

Moja ocena 6,5/10

Serbia – Puma

Fot. footballkitarchive.com
Fot. footballkitarchive.com

Przy okazji wyjazdówek Pumy w zasadzie wszędzie mógłbym pisać to samo – box na numer w lokalnym motywie, ale rozpatrując tylko wizualną stronę tych koszulek (swoją drogą fatalnie przyjętych przez Serbów) jest coś ciekawego w tym absolutnym minimalizmie w złotej barwie.

Dość podobnie klasyfikował bym domowy trykot gdzie fajnie komponuje się czerwień ze złotem używanym jedynie na rękawach i pod kołnierzem. To nie są arcydzieła, ale też nie do końca podzielam wieszanie na tych koszulkach psów.

Moja ocena: 5,5/10

Szwajcaria – Puma

 

Projektowanie, które absolutnie do mnie nie trafia. Jeżeli miał to być follow up do koszulek z 1996 w horyzontalnym układzie pasków to klasyfikowałbym ją jako jedną z najgorszych interpretacji w dziejach.
Widzę tu brak pomysłu, walkę ze sobą na zasadzie – musimy coś zrobić, byle coś zrobić. A prawda stara jak świat mówi – jeśli nie masz dobrego pomysłu – idź w klasykę. Wyżyłem się co? No to zerknijcie na opcję wyjazdową.

 

Obnażenie słabej strony koncepcji dla wszystkich wyjazdówek Pumy. Mocno zgadzam się z autorem twitta, ten motyw wygląda dosłownie jak naklejka, na którą trzeba wpisać swoje dane personalne, a pasy szarości będące pomostem z domówką wprowadzają tylko niepotrzebny bałagan.

Moja ocena: 3,5/10

Kamerun nie zaprezentował jeszcze swoich koszulek na mundial, ale z ciekawostek warto odnotować, że będzie to debiut firmy One All Sports znanej do tej pory z… wyścigów F1.

Grupa H

Portugalia – Nike

 

Portugalczycy postawili na związki z flagą i barwami narodowymi.
Domówka nie biję na głowę pomysłem to banalna zabawa geometrią, ale stając lekko w obronie tej koncepcji – jedna z tych koszulek, którym wybitnie potrzebne są do oceny całości spodenki. Projekt, o którym w przypadku braku sukcesu szybko zapomnimy.

Wyjazdówka ma więcej do zaoferowania. Niekonwencjonalna kremowa kolorystyka nadaje lekkości, a główny motyw nieregularnego podziału narodowych barw jest układem żywcem przeniesionym z flagi. Choć prosty to jednak jest jakiś pomysł, a i udało się wpleść ducha kraju.

Moja ocena: 4,5/10

Urugwaj – Puma

 

Zachwycam się lekkością tego projektu, ile znaczy dobór kolorystyki do koszulki. Przecież z pozoru jest to opcja niemal serbska, ale kompozycja złota, błękitu i bieli w tak skromnym układzie klasyfikuję ten trykot dla mnie nieco wyżej. Jej klimat sprawia wrażenie dużo bardziej podniosłego.

 

Napisać coś znów o flagówce Pumy? Dodam, że to chyb najlepsza opcja, jaką dostaliśmy w tej bazie ze wszystkich reprezentacji, bo wertykalny motyw przez inny odcień błękitu wspomaga, a nie wchodzi na box z numerem.

Moja ocena: 7/10

Korea Południowa – Nike

 

Korea słynie ostatnio z odważnych projektów i jestem zdania, że gra ze śmiałymi motywami w tej samej lidze co Nigeria. Na mundialu nie jest inaczej, dwie różne i ciekawe koncepcje.

Domówka ma niejako case naszego polskiego trykotu – opiera się o ruch na barkach i tak jak u nas są to orle pióra, tak u Koreańczyków jest to tygrysie umaszczenie. Różnice zaczynają się w postawieniu u Azjatów na bardziej wyraźne podkreślenie zwierzęcej analogii oraz oczywiście neonowej wręcz kolorystyce. Podoba mi się wybór klasycznego kołnierza, wśród opcji Nike są bodaj jedynakiem. To wszystko sprawia, że opcja Korei wydaje się dużo bardziej nowoczesna i dynamiczna.

 

Wyjazdówka tylko podkreśla ten kierunek. Przypadkowa zbieranina maziaji? Nic z tych rzeczy. To ekstrawagancki chaos w barwach tradycyjnego trójkolorowego teaguk. Kolejna żywiołowa propozycja będąca odwzorowaniem tamtejszego społeczeństwa – tradycji i otwartości na nieszablonowy styl.

Moja ocena: 7,5/10

Ghana – Puma

 

Dlaczego ten trykot analogicznie do Serbii czy Urugwaju nie jest już tak dobry? Bo biel, która nie jest wsparta ciekawym motywem lub wpuszczona w majestatyczny look najczęściej będzie nudna. I to moim zdaniem spotkało tę koszulkę.

 

Znacznie ciekawiej i więcej dzieje się na opcji wyjazdowej. Tu czuć już ducha Afryki, żywa czerwień wzbogacona pozostałymi kolorami narodowymi Ghany bardzo pasuje do omawianego już kilkukrotnie motywu Pumy. Jeżeli jakaś koszulka ma najbardziej oddawać oczekiwany streetwear to dzięki kwadratowemu boxowi jest to właśnie Ghana.

Moja ocena: 5/10

ZOBACZ TEŻ >>> TOP20 koszulek klubowych tego sezonu

Fot. Twitter

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Udostępnij

Translate »