Kontrowersje wokół Toru Poznań. Krzysztof Hołowczyc: „Ktoś kupił tanie działki”
Jedyny w Polsce obiekt wyścigowy z międzynarodową homologacją FIA stanął w obliczu zamknięcia. Powód? Normy hałasu. Głos w sprawie zabrał legendarny rajdowiec Krzysztof Hołowczyc. Nie szczędzi ostrych słów pod adresem obecnej sytuacji prawnej i nowych mieszkańców okolic toru.
W ostatnich dniach polskim środowiskiem sportów motorowych wstrząsnęła decyzja Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska (GIOŚ) o zamknięciu Toru Poznań. Powodem miało być systematyczne przekraczanie norm hałasu, które dla pobliskich ulic ustalono na poziomie zaledwie 50 dB.
Dzięki natychmiastowej interwencji Ministerstwa Sportu oraz silnemu oporowi środowiska, w środę zawieszono wykonalność tej decyzji. Problem jednak nie zniknął. Obiekt formalnie wciąż nie spełnia rygorystycznych norm. Automobilklub Wielkopolski szuka wyjścia z patowej sytuacji.
Krzysztof Hołowczyc: „Jestem tym przerażony”
Do dyskusji włączył się Krzysztof Hołowczyc. Popularny „Hołek” w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych wyraził swoje niedowierzanie. Sportowiec zwraca uwagę na fakt, że tor powstał w 1977 roku, kiedy wokół rozciągały się nieużytki.
– Tuż obok jest lotnisko, z którego normalnie startują samoloty. Ten tor powstał ponad 40 lat temu, kiedy okolice były pustkowiem. Ktoś kupił tanie działki i wybudował domostwa mając świadomość, że buduje się wokół toru. Po pewnym czasie stwierdzono, że jest za głośno. Ja się z tym nie zgadzam – powiedział Krzysztof Hołowczyc.
Ryzyko dla bezpieczeństwa publicznego
Hołowczyc podkreśla, że walka z „piratami drogowymi” ma sens tylko wtedy, gdy kierowcy mają alternatywę w postaci bezpiecznych, dedykowanych miejsc do uprawiania sportu.
– Rygorystyczne przepisy ruchu drogowego, które niedawno zostały wprowadzone, jednoznacznie ścigają piratów drogowych i dobrze. Tak powinno być, ale na miłość boską, dajmy sportowcom driftować, ścigać się i walczyć w specjalnie wyznaczonych miejscach, jakimi są tory wyścigowe – dodał Hołowczyc.
Co dalej z Torem Poznań?
Obecnie trwają prace nad rozwiązaniem systemowym. Automobilklub Wielkopolski zapowiada dalsze inwestycje w infrastrukturę wygłuszającą, jednak kluczowa może okazać się zmiana przepisów prawa środowiskowego. Środowisko sportowe liczy na to, że rządzący pochylą się nad losem jedynego takiego obiektu w kraju, zanim zostanie on ostatecznie uciszony przez deweloperską zabudowę.
FAQ – kontrowersje wokół zamknięcia Toru Poznań
Dlaczego Tor Poznań stanął w obliczu zamknięcia?
Główny Inspektorat Ochrony Środowiska (GIOŚ) wydał decyzję o zamknięciu obiektu z powodu systematycznego przekraczania norm hałasu. Dla pobliskich zabudowań mieszkalnych ustalono rygorystyczny limit na poziomie zaledwie 50 dB, którego tor nie jest w stanie obecnie spełnić.
Jakie jest stanowisko Krzysztofa Hołowczyca w sprawie Toru Poznań?
Legendarny rajdowiec ostro krytykuje próbę zamknięcia obiektu. Zwraca uwagę, że tor powstał w 1977 roku na pustkowiu, a obecni mieszkańcy budowali domy ze świadomością sąsiedztwa toru. Według Hołowczyca likwidacja takich miejsc zmusza kierowców do nielegalnych wyścigów na drogach publicznych.
Czy decyzja o zamknięciu toru jest ostateczna?
Dzięki interwencji Ministerstwa Sportu i środowiska motoryzacyjnego, wykonanie decyzji GIOŚ zostało tymczasowo zawieszone. Obiekt pozostaje otwarty, ale Automobilklub Wielkopolski musi wypracować trwałe rozwiązanie problemu hałasu, aby uniknąć ponownego zamknięcia.
Jakie kroki planuje podjąć Automobilklub Wielkopolski?
Zarządca Toru Poznań zapowiada dalsze inwestycje w infrastrukturę wygłuszającą (m.in. ekrany akustyczne). Środowisko liczy również na systemowe zmiany w prawie ochrony środowiska, które wezmą pod uwagę specyfikę historycznych obiektów sportowych o znaczeniu międzynarodowym.