Roland Garros’26: Maja Chwalińska płynie na fali wzrostu popularności [IMM]
Ćwierćfinał turnieju Roland Garros 2026 przyniósł Mai Chwalińskiej nie tylko doskonały wynik sportowy. Najnowsza analiza Instytutu Monitorowania Mediów (IMM) pokazuje, że 24-letnia polska tenisistka błyskawicznie buduje silną markę osobistą.
Według analizy IMM między 18 maja a 1 czerwca 2026 roku polskie media i internauci poświęcili zawodniczce ogromną uwagę. Wskaźniki popularności Mai Chwalińskiej dorównały wynikom, które wcześniej w polskim tenisie osiągała wyłącznie Iga Świątek.
Błyskawiczna reakcja sponsorów na sukcesy Mai Chwalińskiej
Dobra gra Mai Chwalińskiej szybko przyciągnęła uwagę biznesu. Zmiany widać było bezpośrednio na korcie:
- Nowe kontrakty w trakcie gry: Pierwsze cztery mecze tenisistka zagrała w koszulce bez logotypów sponsorskich.
- XTB i Eightstone: Podczas spotkania z Marią Sakkari na stroju zawodniczki pojawiło się logo firmy XTB. W kolejnym meczu z Diane Parry dołączyła do niego marka Eightstone.
Na uwagę zasługuje też spontaniczna akcja marki Oshee. Podczas jednego z wywiadów pomeczowych Chwalińska szczerze przyznała, że martwi się o koszty przedłużającego się pobytu w hotelu.
Wyjaśniła, że organizatorzy turnieju wypłacają nagrody finansowe dopiero po jego zakończeniu. Marka Oshee natychmiast zadeklarowała w mediach społecznościowych, że pokryje koszty zakwaterowania tenisistki oraz jej mamy.
– Marki, które wykazały się refleksem i weszły w partnerstwo w trakcie turnieju, zyskały błyskawiczny i bardzo duży zwrot z inwestycji. Logotypy firm XTB czy eightstone pojawiły się na stroju tenisistki w momentach najwyższego zainteresowania mediów – stwierdził Tomasz Lubieniecki z IMM.
– Jej spontaniczna wypowiedź o kosztach hotelu, na którą doskonale zareagowała firma Oshee, pokazuje potęgę autentyczności oraz udowadnia, że naturalne emocje i rzeczywiste wsparcie potrafią wygenerować skuteczne, a przy okazji pozytywne dotarcie do fanów sportowca. To mocniej zapada w pamięć widzów niż drogie kampanie reklamowe emitowane w czasie turnieju – podsumował Tomasz Lubieniecki.
„Maja Chwalińska” była często wyszukiwana w Wikipedii, Google i Instagramie
Sukcesy na paryskich kortach wywołały natychmiastową reakcję użytkowników sieci, którzy masowo poszukiwali informacji o reprezentantce Polski. Liczby obrazujące wzrost popularności w internecie prezentują się następująco:
- Wikipedia: W dniu awansu do ćwierćfinału (1 czerwca) artykuł o Mai Chwalińskiej zanotował ponad 32 tysiące odsłon. Wynik ten dziewięciokrotnie przewyższa dotychczasowy rekord dziennych wyświetleń przed turniejem.
- Google Trends: Dane z wyszukiwarki potwierdzają rekordowe zainteresowanie tenisistką. Każde kolejne zwycięstwo Polki na korcie błyskawicznie napędzało nowe fale wyszukiwań jej nazwiska w internecie.
- Instagram: Przed startem Roland Garros profil tenisistki obserwowało 24 tysiące osób. Po awansie do ćwierćfinału liczba ta wzrosła do 60 tysięcy, co oznacza przyrost społeczności o 150 procent w zaledwie dwa tygodnie.
IMM: internauci doceniają autentyczność i skromność Mai Chwalińskiej
Każdy kolejny wygrany mecz w Paryżu zwiększał zainteresowanie mediów i kibiców. Przełożyło się to na konkretne liczby, które zbadał Instytut Monitorowania Mediów:
- Szacunkowa wartość publikacji na temat zawodniczki w mediach tradycyjnych i społecznościowych między 18 maja a 1 czerwca wyniosła 68 milionów złotych.
- W maju 2026 roku Maja wygenerowała AVE (wartość ekspozycji) na poziomie 52 milionów złotych. To najwyższy miesięczny wynik w całej karierze tenisistki.
- Internauci zostawili również 475 tysięcy reakcji, komentarzy i udostępnień pod wpisami o Mai Chwalińskiej.
– Polscy kibice, naturalnie przyzwyczajeni do sukcesów Igi Świątek, błyskawicznie podchwycili kolejną porywającą sportową historię, co doskonale odzwierciedla blisko pół miliona interakcji w mediach społecznościowych – ocenił Tomasz Lubieniecki, Działu Raportów Medialnych w IMM, cytowany w oficjalnym raporcie.
– Co ważne, wizerunek Chwalińskiej buduje się niezwykle organicznie – media oraz internauci doceniają nie tylko jej świetną, nieszablonową technikę na korcie, ale też bezpretensjonalną autentyczność i skromność poza nim – dodał Tomasz Lubieniecki.
fot: Roland-Garros/YouTube