Samotność napastnika
Mecz z Holandią przywoływał w naszej pamięci wszystkie najgorsze mecze kadry z ery po Adamie Nawałce. Niemożliwie odcięty od podań Robert Lewandowski nie był w stanie zrobić niczego, a kiedy wracał do rozegrania, to nikogo nie było z przodu. Raz chcąc napędzić kontratak, zorientował się, że nikt do niego nie wybiega i musiał zwolnić akcję. Tak grać się nie da, a jak jeśli nie z kontry mamy zaskoczyć rywala z najwyższej półki?
FOT. Wikimedia Commons