Karol Linetty odstaje, ale gra z biedy
Kolejny wieczny rezerwowy, zawodnik numer 19, 20, 21 czy 22 w kadrze u kolejnych selekcjonerów. Co by nie mówić o sympatycznym 27-latku, który wyrobił sobie jakąś markę we włoskiej Serie A, to jednak w reprezentacji jest zapchajdziurą. Jego pozycja na boisku wymaga 100% koncentracji przez pełne 90 minut, a z tym są u niego problemy, podobnie jak z podejmowaniem decyzji pod presją, co obnażyli Holendrzy. Trudno wyzbyć się wrażenia, że gdyby nie problemy zdrowotne Jakuba Modera i Krystiana Bielika, albo nawet gdyby po prostu Jacek Góralski grał regularnie w VfL Bochum, to miejscu w składzie dla Linettego w ogóle byśmy nie rozmawiali. Gra, bo ktoś musi tam grać, a mamy na tej pozycji ograniczone pole manewru.
FOT. twitter.com/k_linetty