Waleczny jak Bereszyński
Synonim hartu ducha tej drużyny, w który mocno wątpiliśmy po meczu z Holandią, zresztą niebezpodstawnie. Bereszyński grał z kontuzją, a mimo to nie chciał być zmieniany. Dopiero w samej końcówce, gdy całkowicie opadł już z sił, a na dodatek dostał żółtą kartkę, powędrował na ławkę rezerwowych. Końcówkę tego meczu nasi kadrowicze dowieźli charakterem, ale to też istotne. Ktoś powie, że to tylko mecz z Walią w mało znaczącej Lidze Narodów, ale trzeba pamiętać, że graliśmy o utrzymanie w Dywizji A, co jest ważne w kontekście nie tylko następnej edycji i możliwości mierzenia się z najlepszymi, ale też przełożyło się na rozstawienie w pierwszym koszyku podczas losowania eliminacji Euro 2024. Tu wszystko zagrało idealnie, a kluczem były 3 pkt w Cardiff.
FOT. Wikimedia Commons