Zniszczoł uratował honor Polaków

Aleksander Zniszczoł zajął siódme miejsce w rozgrywanym na mamuciej skoczni w Vikersund trzyseryjnym konkursie cyklu Raw Air. Niedzielny konkurs wygrał Daniel Huber, a w całym cyklu triumfował Stefan Kraft, który znacznie zasilił swoje konto. Zniszczoł był dziewiąty.

W tym roku Norwegowie postanowili znaczenie uatrakcyjnić cykl Raw Air. Wcześniej do klasyfikacji generalnej liczono skoki wszystkich startujących, którzy dostaną się do zawodów zgodnie z procedurami Pucharu Świata. Tym razem wprowadzono system selekcjonujący uczestników, najsłabsi stopniowo odpadali.

Raw Air 2024 rozpoczęło się w Oslo na normalnych zasadach konkursowych znanych z PŚ. Tam miała miejsce pierwsza kwalifikacja. Do konkurs w Trondheim dopuszczono pięćdziesięciu najlepszych w klasyfikacji cyklu.

Konkurs w Vikersund rozpoczął w się w takim gronie, jak w Trondheim, ale drugi konkurs będzie miał już zmienione zasady. Składał się z trzech serii, do których przystąpiło tylko 30 najlepszych.

Po pierwszej serii na prowadzeniu znajdował się Daniel Huber, który oddał najdłuższy lot rundy – 244 metry. Austriak wyprzedzał o 15,2 punktu swojego rodaka, Stefana Krafta (230 m). Trzecie miejsce zajmował Domen Prevc (233 m), zaś czwarty był Aleksander Zniszczoł, który lotem na 243. metr ustanowił swój nowy rekord życiowy. Polak tracił 1,7 punktu do miejsca na podium.

Bardzo słabo spisali się pozostali reprezentanci Polski, którzy nie awansowali do drugiej serii konkursowej. Piotr Żyła z wynikiem 184,5 metra zajął dwudziestą szóstą lokatę. Dwudziesty ósmy był Dawid Kubacki (146 m), a trzydziestoosobową konkursową stawkę zamknął Kamil Stoch (105 m).

W drugiej serii ponownie daleko poszybował Daniel Huber. Lider konkursu uzyskał wynik 240,5 metra i przed finałową rundą wyprzedzał o 13,4 punktu Stefana Krafta (240 m). Aleksander Zniszczoł w drugiej próbie poszybował na odległość 217,5 metra i został sklasyfikowany na szóstej pozycji, ze stratą 15,5 punktu do miejsca na podium zawodów.

W finale Daniel Huber przypieczętował zwycięstwo w konkursie lotem na 231. metr. Austriak triumfował z przewagą 17,3 punktu nad Stefanem Kraftem (232,5 m). W słoweńskiej walce o najniższy stopień podium górą był Timi Zajc (225,5 m), który wyprzedził braci Prevców – Petera (243,5 m) i Domena (214 m). Polak w serii finałowej wylądował na 220. metrze i ostatecznie ukończył trzyseryjną rywalizację w Vikersund na siódmej pozycji. W całym cyklu był dziewiąty. Wygrał Kraft przed Prevcem i Huberem.

W Raw Air można było solidnie podreperować swój budżet. W ciągu 10 dni było osiem okazji do startu. Przypomnijmy, że FIS płaci 13 tys. franków szwajcarskich za wygranie każdych indywidualnych zawodów plus wcześniej 3 tys. za triumf w kwalifikacjach (prologu) na skoczni dużej i normalnej, a 5 tys. na skoczni mamuciej.

Dodatkowo organizatorzy Raw Air 2024 dołożyli premię za klasyfikację generalną norweskiego cyklu: 40 tys. euro za zwycięstwo, 13 tys. za 2. miejsce, 6 tys. za 3. pozycję.

Fot. Archiwum PZN

Udostępnij

Translate »