Wiemy doskonale, że reprezentacja Arabii Saudyjskiej znajduje się na liście wrogów naszego narodu. Nie potrafimy jednak powstrzymać zachwytów nad garstką zawodników, których chcielibyśmy oglądać części niż raz na cztery lata...
Sportwashing, sportwashing, sportwashing... O ile rosnąca świadomość społeczna to wyłącznie pozytywny sygnał, w kontekście trwającego mundialu trzeba zadać sobie kluczowe pytanie – gdzie jest ten „washing"?